środa, 22 kwietnia 2015

FashionWeekPoland 2015

Ostatni raz byłam w Łodzi w 2013 roku. Przyjechałam do tego miasta również na FashionPhilosophy Fashion Week Poland. Pamiętam, że po poprzedniej wizycie byłam bardzo zadowolona, czułam napływ dobrej energii i głowę pełną inspiracji. Ludzi, których wtedy tam spotkałam byli czasem dziwaczni i nadzwyczaj oryginalni, ale również prawdziwi i wykształceni w dziedzinie "moda". W samym mieście może nie zakochałam się, ale zachwyciło mnie tajemniczością, mrokiem, graffiti i potencjałem.
To było streszczenie moich wspomnień sprzed dwóch lat. Tu znajdziesz relacje z 2013 roku. 
W tym roku przyznam zawiodłam się, a po powrocie przychodziło mi do głowy dwa słowa: pozerstwo i szmaty. Niestety większość rzeczy które znajdowały się w showroomie były nie warte swojej ceny lub są dostępne wszędzie(internet lub showroom organizowany w Poznaniu) czy też nie robiły wrażenia. Pokazy na których byłam, a było ich trzy(Modelove, Malgrou, Nanko), to jeden na plus, jeden okej, trzeci moim zdaniem nie dla mnie (poza jedną oszałamiającą spódniczką). A ludzie i energia? Tu właśnie się załamałam. Brzmi dramatycznie, ale cóż rzec na widok przebierańców bez dobrego gustu i bananowych dzieci typu "Chodź pójdziemy na pokaz do pierwszego rzędu, tatuś zapłaci", rzadko komentowałam kogoś zwrotem "o zajebiście ubrana!" itp. Plus jaki mi przychodzi do głowy i sądzę, że istotny to lokalizacje, mianowicie centrum, DoubleTree by Hilton.
Musze też wspomnieć o mieście. Tu akurat się nic nie zmieniło. Myślałam, że zrobią coś z z pięknymi wieloletnimi kamienicami, ale skupili się na drogach rowerowych i chodnikach, od czegoś trzeba zacząć. Nawet pogoda byłą ta sama jak dwa lata tamu.
Może moje niepozytywne odczucia są spowodowane tym, że dorosłam, zmieniłam nastawienie do różnych dziedzin, pogoda byłą zła, a wizyta w mieście jednodniowa. Niech będzie właśnie takie wytłumaczenie tego Fashion Weeku.
Prawdziwą fotorelację znajdziecie TU
A oto kilka moich zdjęć, przyznam, że się skupiałam by czerpać co najlepsze i było to dużym wysiłkiem, dlatego jest ich niewiele.









sobota, 11 kwietnia 2015

Znajdź mnie ;)

Witajcie. Częściej mnie tu nie ma niż jestem. Kwestia braku czasu i priorytetów. Jestem jednak wciąż aktywną na innych portalach społecznościowych. Takich jak Instagram lub Pinterest. Możecie sprawdzić co się u mnie działo i dziej, co mnie inspiruje, a co irytuje. Zapraszam do odwiedzin i jeśli się Wam spodoba moje spojrzenie to obserwujcie. 






Odwiedź na Pintereście profil użytkownika Kasia.