niedziela, 21 października 2012

Scott Schuman / Star / Bubble Planet

I to by było na koniec. Na zakończenie tego rocznego Art&Fashion Festival spotkaliśmy się ze genialnym i przy tym bardzo uroczym Scottem Schumanem znanym jako fotograf/blogger The Sartorialist. Można je zobaczyć tu.Ciesze się, że przekonał się o świetnym stylu Polaków (czekam na posty :D ). Jego blog fascynuje mnie i zachwyca od lat, przedstawia nie tylko ludzi dobrze ubranych, ale i emanujących pewnością siebie i pięknem. Po tym spotkaniu wybrałam się z Kaś na "pogaduszki". Kupiłyśmy sobie niezidentyfikowany napój w BubblePlanet, który był ciekawy i smaczny. 
Sweterek znalezione w lumpie i jest idealny <3 Spodnie dodają charakteru, za to buty pewności siebie. 

 At the end of Art & Fashion Festival met up with brilliant and at the same time very charming Scott Schuman famous as a photographer / blogger The Sartorialist. You can see tu. I'm glad that became convinced a great style Polish people. His blog fascinates and delights me for years, shows not only the well-dressed people, but with a strong self-confidence and beauty. After the meeting I went with Kaś to "talk". We bought the unidentified drink in BubblePlanet.
 Sweater found in second hand and is perfect <3 Pants add character, but shoes confidence.







  Sweater: SH
Pants: H&M
Shoes: Outlet









 
xoxo

wtorek, 16 października 2012

Golden mean

W poszukiwaniu wrażeń, jakieś propozycje?  
Pamiętacie o Art&Fashion Festival :)
 
In search of experience, any suggestions?
Remember the the Art & Fashion Festival :)



Shirt: C&A
Pants: Calvin Klein
Shoes: Zara
Jacket: Stradivarius










Z Kaś, autorką zdjęć :*


środa, 10 października 2012

NWNA - KONIE - ZIMNO

 Oto 2 fotorelacje. Pierwsza z Festiwalu No Women No Art, kiedy to w weekend 6-7/10 można było na Rynku Łazarskim wymieniać się z artystką Elą Jabłońską, czyli dać jej coś od siebie a w zamian dostać jej dzieło. Była to świetna okazja poznać ciekawych ludzi i mile spędzić czas
.
 Here are two party photo. The first is the Festival No Women No Art, was held at the weekend 6-7/10, we could be Łazarskim Market exchange with the artist Ela Jablonska, that is, to give her something back in return get her work. It was a great opportunity to meet interesting people and have a wonderful time.











 Druga fotorelacja została zrobiona dla Natalii. Byłyśmy w stadninie koni i zrobiłyśmy świetną sesje jej koniowi Guciowi. Przyjemni było pochodzić po kolorowym lesie w towarzystwie zwierzą, daleko od szumu miast. Obu wydarzeniom towarzyszyło zimno. Ta pogoda źle wpływa na nasze samopoczucie, dlatego ciągle staram się wspominać plaże i letnie leżakowanie, byle do wiosny :D 

The second photostory was made for Natalia. We were in a horse stable, and we did a great session Gucio her horse. It was nice to come through the forest in the company of animals, far from the noise of cities. Both events accompanied by cold. This weather is bad for our well-being, which is why I try to always remember summer i beaches. As long as the spring :D











P.S. Pozdrawiam zagubionych studentów pierwszego roku, jesteście uroczy z mapami  :)
P.S.  Regards confused first-year students, you are cute with maps :)

xoxo

wtorek, 2 października 2012

I'm lucky

Czy ludzie na nas wpływają, na nasz charakter i sposób bycia? Sądzę, że tak. Jak się zastanowię to jedyną cechą, którą jest moja to właśnie miłość do mody. Dla moich bliskich może to się wydawać próżne, ale to sposób bycia i pasja. Nie wiem skąd to się wzięło we mnie, bo na pewno nie po rodzinie, która ma podejście jak większość ludzi, na pewno nie po znajomych, ponieważ jestem jedyną w moim gronie pasjonatką tej dziedziny. Ale wiem ile się od nich wszystkich nauczyłam. Rodzina zadbała o to bym pamiętała skąd pochodzę i żeby nie ograniczać się do rzadkich przypadkowych spotkań rodzinnych na ulicy. Dzięki nim też mam dobry start, bo mieszkam w mieście, nie muszę wynajmować mieszkania i ciężko pracować na to by je spłacać, ale mogę się spełniać. Wychowałam się w podobno jednej z najniebezpieczniejszych dzielnic Poznania, ale to dzięki ludziom, którzy mnie otaczają wiem co to szacunek, jak traktuje się przyjaciół, a jak wrogów. Zaś bliscy znajomi uświadomili mnie jak być samodzielnym. Nauczyłam się od nich wszystkich, że jak jest już dobrze i wszystko się układa, jeśli jesteśmy szczęśliwi, to powinniśmy pamiętać tą chwilę i zbierać ją garściami.
Jeśli chodzi o stylizacje, to miało być trochę vintage. Spódniczka o długości do kolan jest bardzo kobieca i elegancka. Czuję się w niej doskonale. Miałam problem ze znalezieniem odpowiedniej góry, postawiłam na kremową koszulę. Zdjęcia jak widać były robione dość dawno, niestety klimat za oknem nie pozwala na sandałki. 

Do people affect us, for our nature and way of life? I think so. How do I think about it the only feature of that is my it is my love for fashion. For my family it may seem vain, but it's a way of being and passion. I do not know where it came from in me, but is certainly not from a family that has an approach like most people, certainly not from friends, because I'm the only one in my group of passionate about this field. But I know how much you have learned from all of them. My family took care of would remember where I came from. Thanks to them I have a a good start, because the I live in the city, I don't need to rent the apartment and a lot of work in order to pay them back, but I can fulfill. Grew up in reportedly the one of the most dangerous districts of Poznan, but thanks to people of who surround me I know what is respect, how treated with  friends and as enemies. I learned than any of them that how is well and we are happy, we should remember this moment and gather fistfuls of it.
 As for the styling, it had to be a little vintage. In length skirt to the knee is very feminine and elegant. I feel it very well. I had problem finding appropriate top, I decided on a cream shirt. The photos were taken some time ago, unfortunately, the climate doesn't allow for sandals.







xoxo